Zadzwoń i zapytaj o kurs!
Tarasy: 81 464-44-60, 510-089-051, 501-099-489, 603-741-092
FERIE TUŻ,TUŻ...ZAPLANUJ ODPOCZYNEK.ATRAKCYJNE CENY WALUT.ZAPRASZAMY!!!

Reperkusje wciąż odczuwalne

Reperkusje wciąż odczuwalne

10.11.2016
Tomasz Witczak

Niektórzy sugerują, że spadki eurodolara po wygranej Trumpa to przejaw tego, że rynek pozytywnie ocenia jego wolnorynkowy program fiskalno-ekonomiczny. Stąd też miałaby się umacniać wiara w przyszłą siłę amerykańskiej gospodarki oraz w to, że będzie można podnosić stopy procentowe.

Jest to jakieś wyjaśnienie, owszem – ale ma ono chyba charakter dość życzeniowej post-racjonalizacji. Bo jakże to? Jeszcze dwa dni temu Trump był fatum, katastrofą, czynnikiem ryzyka i destabilizacji, uprawniającym do tego, by w ciągu paru godzin wywindować eurodolara z rejonu 1,1030-40 niemal do 1,13, a dziś nagle rekiny "rynków finansowych" pacnęły się otwartą dłonią w czoło, wołając: "No tak, przecież republikański wolny rynek i niskie podatki, jasna sprawa, będzie dobrze!"?

Cóż, wydaje się raczej, że w całej tej aferze najwięcej było spekulacji i paniki nakręcanej przez media i nie tylko, a także przez najlepszą pytię forexową – przepowiednię o charakterze samospełniającym się.

Oczywiście czynniki fundamentalne też grają pewną rolę, ale to raczej perspektywa długoterminowa. Tu trend jest stały od 3 maja, mimo wszystkich zawirowań i skoków – powoli, powoli dolar się umacnia. Od prawie dwóch lat mamy konsolidację w rejonie 1,05 – 1,17, zaś od wspomnianego 3 maja idziemy z górnych jej rejonów na południe. Nie znaczy to, że koniecznie (a tym bardziej – szybko) dotkniemy 1,05 – zwłaszcza jeśli grudniowa podwyżka zostanie mocno wyceniona, a kolejne będą uważane za mocno prawdopodobne. Tym niemniej znaczy to, że jest obecna pewna tendencja.

Jakie informacje przepłynęły dziś przez rynek? Wniosków o zasiłek w USA w minionym tygodniu złożono 254 tys., zakładano 260 tys. Wynik nie jest więc zły. We Francji produkcja przemysłowa za wrzesień spadła o 1,1 proc. m/m (zakładano 0,0 proc.), przy czym wynik sierpniowy podwyższono z 2,1 proc. do 2,3 proc. We Włoszech dokonano sierpniowej korekty z 1,7 proc. do 1,8 proc., zaś wynik wrześniowy to -1,8 proc. m/m, choć spodziewano się spadku tylko o 1 proc.

W Polsce

Złoty traci na zachodzących wydarzeniach. EUR/PLN wywindował notowania do 4,3580 i wyżej, na USD/PLN mamy już 3,9985, zaś na GBP/PLN ponad 4,97. Można to wiązać z realizacją zysków tudzież z podejrzeniami o to, że w grudniu dojdzie do zacieśnienia polityki przez Fed i że taki kierunek będzie kontynuowany. W takim układzie następuje wypychanie kapitału z rynków wschodzących. Technicznie rzecz biorąc, obraz na parach, szczególnie na EUR/PLN i USD/PLN, wpisuje się w długoterminowe trendy, które wiele razy już opisywaliśmy (coraz wyższe minima; choć nie można powiedzieć tego samego o szczytach – i z tej perspektywy złoty ma jakieś szanse w przyszłości).

Z drugiej strony, nie można powiedzieć, że dzień jest jakiś szczególnie nieprzychylny. Na przykład giełda w Warszawie radzi sobie nieźle, na plusie są WIG, WIG20, mWIG40, sWIG80. Za granicą dodatnio prezentują się np. indeksy DAX i CAC40 oraz S&P500 Fut.

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Serwis korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.