Zadzwoń i zapytaj o kurs!
Tarasy: 81 464-44-60, 510-089-051, 501-099-489, 603-741-092
FERIE TUŻ,TUŻ...ZAPLANUJ ODPOCZYNEK.ATRAKCYJNE CENY WALUT.ZAPRASZAMY!!!

Kursy walut. Złoty korzysta na słabszym dolarze

Kursy walut. Złoty korzysta na słabszym dolarze

31.07.2020

Czwartkowa sesja przyniosła dalsze umocnienie euro względem dolara. Nominalnie kursu euro/dolara przełamał opór na poziomie 1,19. U podstaw słabości waluty amerykańskiej leżą obawy, że ożywienie gospodarcze w USA może osłabiać utrzymująca się epidemia koronawirusa. Osłabienie dolara sprzyja walutom rynków wschodzących, w tym złotemu. W piątek rano złoty notowany jest po 4,41 za euro.

W czwartek zaufanie do dolara dodatkowo osłabione zostało po tym, jak prezydent USA Donald Trump zadeklarował gotowość do dyskusji na temat przesunięcia wyborów prezydenckich w związku z niesłabnącą pandemią, choć pomysł został natychmiast odrzucony zarówno przez przedstawicieli Republikanów, jak i Demokratów. Jednocześnie nie pomagały też publikowane dane makro.

Zobacz też: Pierwsze polskie testy na Covid-19 zalegają w magazynie. Tymczasem MZ deklaruje zakupy w polskich firmach

W czwartek w ciągu dnia dolar próbował sił, ale spadek euro poniżej 1,173 dolara powstrzymała publikacja indeksu nastrojów w gospodarce strefy euro za lipiec, który wyniósł 82,3 pkt. wobec 81,4 oczekiwanych i 75,8 w czerwcu.

Do Polski może wejść węgierski MOL. "Aktualny szef uchodzi za pozbawionego skrupułów"

Z danych makro czwartkowa sesja przyniosła też publikację dynamiki PKB w Niemczech. W II kwartale, po tym jak pandemia koronawirusa i zarządzony lockdown zamroziły aktywność gospodarczą i unicestwiły wiele miejsc pracy, wzrost gospodarczy naszego największego partnera handlowego skurczył się o 10,1 proc. kwartał do kwartału. A to oznacza, że w ciągu trzech miesięcy niemiecka gospodarka straciła niemal tyle, o ile wzrosła w ciągu ostatniej dekady.

Zobacz też: "Rodzina 500+" to za mało. Demograficzne tsunami nadciąga

To największy spadek PKB w historii i jednocześnie wynik gorszy od prognoz rynkowych (-9 proc.), podnoszący ryzyko dla piątkowego odczytu ze strefy euro, gdzie konsensus zakłada spadek PKB o 12 proc. kwartał do kwartału.

Analogiczne dane napłynęły też z USA i one również zwróciły uwagę na skalę kryzysu wywołanego epidemią koronawirusa. Za oceanem dynamika PKB w okresie kwiecień-czerwiec spada o 32,9 proc. kwartał do kwartału (saar), co pokazało, że gospodarczo USA nie wyróżniają się pozytywnie na tle innych państw na świecie. Po publikacji danych euro/dolar ruszył w górę. Przy rosnącej liczbie zakażonych Covid-19 w USA, na rynku nasiliły się obawy, że pandemia, która uderzyła w wydatki konsumentów i przedsiębiorstw w II kwartale, zagrażać może odbiciu w III kwartale.

Zobacz też: 43 bezrobotnych na 1 miejsce pracy. Tak o zatrudnienie walczy się na wschodzie

W kraju nadal bez większych zmian. W czwartek złoty poruszał w przedziale 4,40-4,42 za euro. W piątek GUS opublikuje wstępne szacunki inflacyjne za lipiec. Rynek oczekuje spadku indeksu CPI do 3 proc. rok do roku z 3,3 proc. odnotowanych miesiąc wcześniej.

Wczoraj zaś, mieliśmy do czynienia z pierwszymi publikacjami danych inflacyjnych z innych krajów europejskich. W Niemczech wskaźnik CPI spadł poniżej zera (do -0,1 porc. rok do roku), a w Hiszpanii deflacja pogłębiła się do -0,6 proc. rok do roku. Niska presja inflacyjna jest jednym z czynników, który powinien sprzyjać dalszej stymulacji ze strony Europejskiego Banku Centralnego (EBC).

Joanna Bachert, PKO BP

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Serwis korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.